Tomasz Łukaszewicz

Wywiad z Alešem Štegerem, poetą, tłumaczem, redaktorem serii wydawniczej Koda

W związku ze swoją pracą często podróżujesz zagranicę, niektórzy nazywają Cię ambasadorem Słowenii. Czy uważasz, że podróżowanie jest ważne dla pisarza? Ile czasu spędzasz rocznie na podróżach? Jak reprezentujesz swoją lub słoweńską literaturę zagranicą?

Myślę, że tak naprawdę nie jestem ambasadorem, bo ambasador to osoba, która jest powołana „z góry” i która jest wpięta w jakąś określoną strukturę. Ja bardzo pragnę być wpiętym sam w siebie, w swoje teksty, jeśli jestem ambasadorem, to co najwyżej ambasadorem mojego głosu, który noszę ze sobą. To, że podróżuję, nie jest niczym wyjątkowym. Niestety, całoroczna literacka scena ma taką strukturę, że jako autorzy nieustannie podróżujemy, jesteśmy obecni na różnych odczytach, festiwalach i to jest także część składowa mojego zawodu. Zazwyczaj podróżuję wiosną i jesienią, co się wiąże z literaturą, latem i zimą zaś podróżuję przede wszystkim z powodu samego pisania, po to, żeby mieć spokój i móc tworzyć.

Jaki jest odbiór słoweńskiej literatury na świecie?

Bardzo różny. W każdym kraju jest inaczej. Gdy są tacy entuzjastyczni studenci i pośrednicy, jak w Polsce, wówczas oczywiście odbiór jest piękny. Jeśli nie ma tej struktury lub jeśli słoweńska literatura nie jest gdzieś obecna, wówczas odbiór jest znacząco gorszy. Generalnie zaś sytuacja w ostatnich latach wyraźnie się poprawiła – przekłada się sporo literatury słoweńskiej na różne języki i wymiana jest bardzo bogata.

Jak to się stało, że Słowenia czy też słoweńska literatura stała się tak ważną częścią Lipskich Targów Książki?

Lipskie Targi Książki są drugimi co do wielkości targami w Europie i są ukierunkowane na prezentowanie środkowo i wschodnioeuropejskiej literatury na obszarze niemieckojęzycznym. Każdego roku zbierają gości, którzy są w centrum. My prezentowaliśmy się tu już w zeszłym roku, jednak tegoroczna prezentacja jest znacząco większa, obecnych jest więcej autorów, którzy mają tu prezentacje i oddźwięk jest naprawdę odpowiednio mocny.

Jakie masz wspomnienia ze Światowych Dni Słoweńskiej Literatury w Gdańsku? Czy Ci się podobało? Kiedy znów odwiedzisz Gdańsk?

Podobało mi się wyjątkowo, spotkałem wspaniałych przyjaciół, z którymi przeżyliśmy szalone noce i byłbym rad, gdyby się to jak najszybciej powtórzyło.

Lipsk, marzec 2007

Tomasz Łukaszewicz

Intervju z Alešem Štegrom, pesnikom, prevajalcem, redaktorjem knjižne zbirke Koda

Zaradi svojih dejavnosti veliko potuješ v tujino, nekateri ti pravijo veleposlanik Slovenije. Ali misliš, da so potovanja pomembna za pisatelja? Koliko časa si letno na potovanjih? Kako predstavljaš svojo oz. slovensko književnost v tujini?

Upam, da res nisem veleposlanik, ker je veleposlanik oseba, ki je poklicana od »zgoraj« in, ki je vpeta v neko določeno strukturo. Jaz si zelo želim, da bi bil vpet samo v sebe, v svoje tekste, če sem veleposlanik, sem kvečejmu veleposlanik svojega glasu, ki ga nosim s sabo. To, da potujem ni nič posebnega. Žal se celotno literarno prizorišče na ta način strukturira, da avtorji vedno več potujemo, da smo prisotni na različnih branjih, festivalih in to je tudi nekako sestavni del mojega poklica. Potujem večinoma spomladi in jeseni, kar se tiče literature, poleti in pozimi pa potujem predvsem zaradi samega pisanja, zato da imam mir in da lahko ustvarjam.

Kakšna je recepcija slovenske književnosti po svetu?

Zelo različno. V vsaki državi je drugače. Če obstajajo takšni entuziastični študenti in posredniki, kot na Poljskem, potem je seveda sprejem krasen. Če pa ne obstaja ta struktura oz. če slovenska liuteratura ni prisotna, potem je sprejem bistveno slabši. Generalno gledano pa se je situacija v zadnjih letih bistveno izboljšala – prevaja se ogromno slovenske literature v različne jezike in izmenjava je zelo bogata.

Kako je prišlo do tega, da je Slovenija oz. slovenska književnost postala tako pomemben del Leipziškega knjižnega sejma?

Leipziški knjižni sejem je drugi največji knjižni sejem v Evropi in je usmerjen v prezentacijo srednje- in vzhodnoevropskih književnosti v nemškem govornem področju. Vsako leto zberejo goste, ki so v fokusu. Mi smo se tu že predstavili lani, vendar je letošnja predstavitev bistveno večja, prisotnih je več avtorjev, ki se tu predstavljajo in odziv je temu primerno res odličen.

Kakšne spomine imaš na Svetovne dni slovenske literature v Gdansku? Ali ti je bilo všeč? Kdaj boš zopet obiskal Gdansk?

Bilo mi je izjemno všeč, srečal sem odlične prijatelje, s katerimi smo preživeli divje noči in rad bi, da se čim prej ponovi.

Leipzig, marec 2007