Król Matjaž

Król Matjaż był dobrym królem. Za jego czasów kuto tylko złote monety. Innej waluty w ogóle nie znano. Dlatego były wówczas naprawdę złote czasy. Pod rozłożystymi lipami nasi praojcowie każdego dnia bawili się i napełniali błyszczące kieliszki wybornym winem.
Król Matjaż był słoweńskim królem, był naszym rodakiem. Wybrał go lud na Gosposvetskem Polu i w starym Krnskem zamku miał swój tron. Dzień i noc zamkowe wrota były otwarte i każdy nędzarz mógł wyprosić łaskę i sprawiedliwość. Ponieważ drudzy królowie zazdrościli mu to tyle, ile jest gąsienic na polu rzepy, tyle niegdyś przyszło wrogów na niego, z krajów, gdzie zachodzi słońce. W krwawym boju wybili oni wojsko króla do ostatnich stu wiernych bohaterów. Jednak ponieważ król był sprawiedliwy, sam nie został zabity: już myślał wróg, że weźmie go do niewoli, gdy otworzyła się skała w Peccah, do której pobiegł i go ukryła. Tam do tej pory spoczywa ze swoimi bohaterami, a kiedy broda obrośnie mu dziewięciokrotnie dookoła stołu, góra odda go z powrotem, żeby szczęśliwie władał słoweńskim narodem.

Tłum.: Katarzyna Szproch

Kralj Matjaž

Krajl Matjaž je bil dober kralj. Dajal je same zlote kovati. Drugega denarja sploh poznali niso. Zato so bili takrat res zlati časi. Pod kosatimi lipami so naši očaki vsak dan rajali in natakali rujno vince v svetle kozarce.
Bil pa je krajl Matjaž slovenski kralj, naše gore list. Izbralo si ga je ljudstvo na Gosposvetskem polju in v Krnskem gradu je imel svoj prestol. Noč in dan so bila odprta grajska vrata in vsak siromak si je mogel izprositi milosti in pravice. Ker pa je bil Matja bogat vladar, so mu drugi kralji zavidali in kakor gosenic na rapišče je prišlo neko sovražnikov nadenj iż krajev, kjer sonce zahaja; ti so v krvavem boju pokončali njegovo vojsko do sto zvestih junakov. Toda ker je bil kralj pravičen, sam ni bil ubit: ko ga je bil pobegnil, in ga zakrila. Tam počiva sedaj s svojimi junaki: a kadar mu bo zrasla brada devetkrat okoli mize, ga bo dala gora nazaj, da bo srečno vladal slovenski rod.