Joanna Brodowska, Ewa Ziewiec

Siddharta znów odwiedzi Polskę!

W marcu 2013 roku Siddharta znów odwiedzi Polskę! Słoweński zespół wystąpi we Wrocławiu (Madness Klub, 22.03), w Warszawie (Proxima, 23.03), w Krakowie (Kwadrat, 24.03), w Poznaniu (Klub u Bazyla, 26.03) oraz w Bielsku-Białej (Rudeboy Club, 27.03). Przeczytajcie wywiad, który przeprowadziliśmy z Tomažem i Primožem po ostatnim koncercie we Wrocławiu, w październiku 2012 roku.

Siddharta Wrocław
fot. www.siddharta.net

Cześć Tomaž i Primož. Wywiad przeprowadzamy w imieniu portalu Czar Słowenii (czar-slowenii.pl), który w Polsce gromadzi wielbicieli kultury i języka słoweńskiego. Mamy ich coraz więcej... Z tym związane jest moje pierwsze pytanie: czy zdawaliście sobie sprawę, że macie tylu fanów w Polsce, sporo ich jest...

Że są jacyś to słyszeliśmy, ale wiedzieliśmy o tym jakieś siedem, osiem lat temu, kiedy ukazało się tutaj międzynarodowe wydanie Rh -. Muszę przyznać, z ręką na sercu, że później trochę to zaniedbaliśmy. Po dzisiejszym koncercie jest nam bardzo przykro z tego powodu, chcemy naprawić ten błąd i wrócić jak najszybciej do Polski.

Mam nadzieję, że przyjedziecie, będziemy na wasze koncerty czekali z niecierpliwością.

Ta energia od publiczności, którą poczuliśmy na scenie, wywołała w nas entuzjazm i musimy to powtórzyć.

Na koncertach w Słowenii pewnie też jest taka atmosfera.

Tak, jednak tutaj było trochę innaczej. Porównałbym tą energię, którą poczuliśmy dzisiaj we Wrocławiu, z tą, którą czuliśmy po nagraniu naszej pierwszej płyty ID. Wtedy w Słowenii dopiero zaczynaliśmy, przedstawialiśmy się... Uczucie było takie, jak na dzisiejszym koncercie - Id, ten moment... Kiedy nic jeszcze nie jest jasne...

Z pewnością tutaj fani mieli podobne odczucia...

Myślę,że tak.

To znaczy, że podobało wam się i wrócicie?

Tak, koniecznie! Musimy mieć więcej koncertów w Polsce.

Czekamy.W zeszłym roku byliście w USA , gdzie też nagrywaliście swoją muzykę. Jakie są wasze wspomnienia?

Było super! W zasadzie byliśmy drugi raz w Stanach. Pierwszy raz nagrywaliśmy z producentem Rossem Robinsonem. Myślę, że to była jedna z ważniejszych przygód w naszej karierze. Wiele nowego się nauczyliśmy, poznaliśmy, przeżyliśmy. W zeszłym roku drugi raz tam byliśmy na tzw. przedprodukcji, pracowaliśmy nad projektem muzycznym, który potem nagraliśmy na stadionie Stožice w Lublanie. Myślę, że nie poznaliśmy Ameryki w stereotypowy sposób, w jaki być może większość ludzi w Europie ją sobie wyobraża, ale bardziej duchowo. I to jest wyjątkowe. Mieliśmy szczęście poznać tam takiego człowieka - Rossa Robinsona mianowicie nie jest materialistą. Podkreślał, że najważniejsze są uczucia. To była jego wskazówka, która pojawiła się podczas tworzenia. Jest we wszystkim co dzisiaj robimy wobec siebie i względem muzyki.

Taka cecha jest pewnie czymś wyjątkowym nie tylko dla Ameryki, ale też dla branży muzycznej...

Tak jest...

Teraz dosyć ciężkie pytanie: znacie jakiś polski zespół?

Tak, znam Myslovitz.

Siddharta Wrocław
fot. www.siddharta.net

Co wam przychodzi do głowy kiedy myślicie o Polsce, macie jakieś skojarzenia?

Gdańsk - słyszałem, że to kurort. Oświęcim, Kraków, Katowice. No i Mitja Okorn ze Słowenii, który teraz jest tutaj reżyserem - to skojarzenia z Polską. Poza tym Kopernik - naukowiec XVI-wieczny naukowiec. Że to ogromne państwo, prawie czterdziestomilionowe... Że dużo Polaków wyjechało do Londynu. Polski Fiat - u nas mówi się na niego pchła. Mieliśmy dwie!

To znaczy same dobre rzeczy.

Tak, oczywiście! Dziurawe autostrady... nie autostrady, drogi. Podniecająca jazda z adrenaliną. No i piękne dziewczyny!

Oczywiście! Mam jeszcze jedno pytanie, bo wiem,że jesteście zmęczeni po koncercie... Jakie są wasze plany na przyszły rok?

Trasa po Polsce!

Naprawdę?

Tak, nasz plan zakłada powrót na wiosnę. Tym razem mieliśmy trasę po Niemczech i postanowiliśmy zagrać jeden koncert w Polsce.

Jak wam się podobała trasa po Niemczech? Czy była taka, jak sobie zakładaliście?

Tak, tak jak zakładaliśmy. Myślę, że w Polsce mamy już pewną bazę. Ten koncert właściwie wyniknął z zapotrzebowania. A w Niemczech taką bazę dopiero tworzymy, poznajemy ludzi, przedstawiamy muzykę.

Tam śpiewacie tylko po angielsku?

Tak , tylko jeden kawałek śpiewamy po słoweńsku - Napoj. Dzisiaj większość była po sloweńsku.

Słyszeliście ilu ludzi fanów śpiewało z wami po słoweńsku?

Tak, to było szalone!

Z mojej strony to byłoby wszystko. Pięknie dziękujemy za poświęcony nam czas i za naprawdę niezwykły koncert. Czekamy na wasz przyjazd do Gdańska.

Jeszcze raz naprawdę dziękujemy za piękne przyjęcie.

Joanna Brodowska, Ewa Ziewiec

Siddharta spet prihaja v Poljsko

Marca 2013 Siddharta spet prihaja na turnejo v Poljsko! Slovenska skupina bo nastopila v Vroclavu (Madness Klub, 22.03), v Varšavi (Proxima, 23.03), v Krakovu (Kwadrat, 24.03), v Poznanu (Klub u Bazyla, 26.03) ter v Bielsku-Biali (Rudeboy Club, 27.03). Preberite intervju, ki smo ga naredili z Tomažom in Primožom po zadnjem koncertu v Vroclavu, oktobra 2012.

Živjo Tomaž in Primož! Tale intervju z vami je za spletno stran Čar Slovenije (czar-slowenii.pl), ki na Poljskem združuje ljubitelje slovenščine oz. slovenske kulture, le-teh pa je pri nas kar precej... S tem je tudi povezano moje prvo vprašanje: Ali ste se zavedali, da imate toliko fanov na Poljskem?

Vedeli smo, da imamo na Poljskem kar nekaj fanov, ampak to je bilo pred približno sedemimi, osemimi leti, ko smo izdali ploščo Rh-, ki je bila mednarodno uspešna. Moram pa z roko na srcu priznati, da smo kasneje to malo zanemarili. Po današnjem koncertu nam je zaradi tega zelo žal in želimo to napako popraviti, ter se vrniti čim prej nazaj na Poljsko.

Upam, da se boste res vrnili, saj bomo na vaše koncerte nestrpno čakali.

Ta energija, ki je na oder prišla danes iz publike je zelo navdihujoča in to je treba nujno ponoviti.

Verjetno je tudi na koncertih v Sloveniji tako vzdušje?

Ja, ampak vseeno je bilo precej drugače. Jaz bi primerjal to energijo, ki se je danes med koncertom dogajala v Vroclavu, z energijo, ki smo jo dobivali pri naši prvi plošči Id. Takrat smo v Sloveniji šele začenjali, se predstavljali... Mislim, je bil občutek prav tak kot na današnjem koncertu – Id, ta moment, ta začetek... Da ti ni nič jasno...

Mislim, da so imeli tudi fani podoben občutek.

Ja, mislim, da res.

Se pravi, da vam je bilo všeč in se boste vrnili?

Ja, nujno! Več koncertov moramo imeti na Poljskem.

Siddharta Wrocław

Čakamo! Lani ste bili v ZDA, kjer ste ustvarjali svojo glasbo. Kakšni so vaši spomini?

Super! V Ameriki smo bili v bistvu zdaj že drugič. Prvič smo tam snemali pri producentu Rossu Robinsonu. Mislim, da je bila to ena izmed najpomembnejših prigod v naših karierah. Veliko novega smo se naučili, doživeli in spoznali. Lani pa smo se tja ponovno vrnili na takoimenovano predprodukcjo. Ustvarjali in oblikovali smo glasbo, komade, ki smo jih kasneje posneli na stadionu Stožice v Ljubljani. Mislim, da smo doživeli Ameriko na ne tako tipično stereotipni način, kot si jo mogoče večina predstavlja tu v Evropi, ampak veliko bolj duhovno. Kar je posebnost. Imeli smo srečo, da smo spoznali takega človeka – Ross Robinson namreč ni materialist. Poudarjal je tudi, da ni treba ničesar vedeti, temveč samo čutiti. To je bilo njegovo vodilo, ki nas je peljalo skozi proces našega ustvarjanja, sledimo pa mu tudi v vsem, kar ustvarjamo danes, tako zase, kot tudi za ploščo.

Taka osebnost je verjetno res nekaj posebnega, tako za Ameriko, kot za samo glasbeno branžo ...

Ja, je ...

Zdaj eno težko vprašanje – ali poznate kakšno poljsko glasbeno skupino?

Ja, poznam Myslovitz.

Kaj pa vam sploh pride na pamet, ko mislite o Poljski? Kakšne imate asociacije?

Gdansk – slišal sem, da je med drugim tudi lepo letovišče. Osviecim, Krakov, Katovice. Pa še Mitja Okorn iz Slovenije, ki zdaj tukaj režiser – to je asociacija s Poljsko. Drugače pa tudi Kopernik – znanstvenik iz 16. stoletja. Da je ogromna dežela, skoraj štirideset milijonov prebivalcev... Da je veliko Poljakov v Londonu. Poljski Fiat – pri nas se mu reče bolha. Mi smo imeli dve!

Se pravi same dobre stvari.

Ja, seveda! Tresoče avtoceste... Ne avtoceste, ampak ceste... Vznemirjajoča, adrenalinska vožnja. Pa lepe punce!

Seveda! Potem imam še eno vprašanje, ker ste verjetno po takem koncertu utrujeni. Kakšni so vaši načrti za prihodnje leto?

Turneja na Poljskem!

Čisto zares?

Ja, res! V načrtu imamo vrnitev, enkrat spomladi... Tokrat smo imeli turnejo v Nemčiji, pa smo naredili samo en koncert na Poljskem.

Kako vam je bila sploh všeč turneja po Nemčiji? Ali je bila taka, kakršno ste pričakovali?

Ja, po pričakovanjih. Mislim pa, da imamo predvsem na Poljskem neke vrste bazo. V bistvu je šel ta koncert čez pričakovanja. V Nemčiji pa si takšno bazo šele ustvarjamo. Vzgajamo, spoznavamo ljudi, predstavljamo glasbo.

Tam pojete samo v angleščini?

Ja. Samo en komad, Napoj, pojemo v slovenščini. Danes pa smo večino pesmi peli v slovenščini.

Ali ste slišali, da je veliko gledalcev z vami pelo v slovenščini?

Ja, to je bilo divje!

Z moje strani je to vse, lepo se zahvaljujem za vaš čas in za res izjemen koncert. Komaj čakam, da pridete v Gdansk!

Še enkrat hvala za res lep sprejem!